Junior Grand Prix dzień 1. – nowe rekordy i niespodzianki
03.10.2025 13:18

    Starty przed polską publicznością zawsze budzą wiele emocji w kadrowiczach. Żywy doping może dodać otuchy, a niekiedy całkiem odwrotnie – wywrzeć presję. Sprawdźcie, jak poszło naszym reprezentantom pierwszego dnia zmagań.

    Pierwszy raz na Junior Grand Prix, pierwszy numer startowy i zarazem otwarcie całej imprezy, to w udziale przypadło Zofii Bochenek. Zawodniczka utrzymała nerwy na wodzy i ma za sobą czysty, pewny przejazd, z którego może być ogólnie zadowolona. Po starcie przyznała, że jest zdeterminowana, aby w programie dowolnym poprawić zwłaszcza piruety.

    Gwiazdą programu krótkiego była bez wątpienia Weronika Ferlin, która po pierwszej części konkurencji zajmuje 7. miejsce na 38 startujących! Opolanka powróciła do Gdańska po dwóch latach i pokazała się w zupełnie innej odsłonie. Dynamiczny program dopełniony kombinacją dwóch potrójnych skoków i wielki uśmiech na twarzy zawodniczki. To się nie mogło nie udać.

    Druga z Opolanek, Aleksandra Janikowska miała problemy w rittbergerze i niestety straciła kilka punktów na tym elemencie. Reprezentantka Polski z pewnością liczyła na więcej i będzie walczyć o poprawę pozycji w programie dowolnym.

    Powroty po kontuzji nigdy nie są łatwe, zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi ambicja. Matwiej Jefimienko podchodził do tych zawodów z dużymi oczekiwaniami wobec siebie, a jednocześnie z pewną dozą obaw. Cały start poszedł mu gładko – Matwiej zaprezentował się dobrze i jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym reprezentantem spośród naszych solistów.

    A skoro o niespodziankach mowa, te nie zawsze muszą należeć do przyjemnych. Jako kibice jesteście przyzwyczajeni, że zazwyczaj błędy dotyczą skoków. W przypadku Oscara Olivera ową niespodzianką okazał się piruet, nad którym zawodnik stracił panowanie i w którym niestety upadł. Przed nim jednak program dowolny, w którym będzie miał szansę na odrobienie części punktów i być może awans.

    Skoro losowanie przesądziło, że zawody będzie otwierała Polka, to zamykać musiał również Polak. Ryszard Siudek ma za sobą pewny debiut w Gdańsku. Trenowany przez rodziców Dorotę i Mariusz Siudków uzyskał nowy rekord życiowy, który wynosi 49,02 punktów. Po starcie podziękował kibicom za wytrwałość i wsparcie, mimo późnej pory zakończenia rywalizacji w Gdańsku.

    Kolejność startów naszych reprezentantów w kolejnych dnia czeka na Was na relacji, a linki do transmisji i wyników w komentarzu

    Fot. Maciej Gawarkiewicz

    Kolejność startów/wyniki

    Transmisja w zakładce "na żywo"

    Podziel się na: