Za nami Mistrzostwa Świata w Pradze. Nasi reprezentanci, mimo długiego i intensywnego sezonu, nie odpuścili do samego końca. Teraz czas na zasłużony odpoczynek, ale najpierw zapraszamy na krótkie podsumowanie.
Para sportowa Julia Szczecinina i Michał Woźniak otarła się o pierwszą dziesiątkę najlepszych. Duet zaprezentował dwa mocne programy, z czego po dowolnym awansowali o dwie pozycje, co dało im 11. miejsce. Uzyskany rezultat niewiele odbiega od ich rekordu życiowego, który ustanowili nie tak dawno podczas zimowych igrzysk olimpijskich.
Awans pomiędzy częściami konkurencji zaliczył również Wowa Samojłow (ostatecznie 14. pozycja). W obu programach zawodnika mogliśmy oglądać poczwórne skoki, a co może nawet ważniejsze - lepsze piruety i sekwencje kroków. Łyżwiarz mówił po starcie, że to właśnie nad tymi elementami głównie pracował po Mediolanie.
Prawdziwą niespodzianką okazał się program dowolny Katii Kurakowej. Nie była nią nawet imponująca kombinacja potrójny Toeloop Euler potrójny Flip, a całkiem nowa choreografia w nowej części programu. W krótkim wywiadzie dla PZŁF zawodniczka przyznała, że przed startem w Pradze potrzebowała dodatkowej motywacji. Zmiana choreografii okazała się strzałem w dziesiątkę.
Nie pozostaje nam powiedzieć nic innego niż dziękujemy za te mistrzostwa!
Fot. International Skating Union